Jedno zdanie i masz kłopot. Z nagrywaniem policjantów trzeba uważać

nagrywanie policjantów

by admin
0 comment
nagrywanie policjantów

Zatrzymali cię do kontroli drogowej? A więc wyciągasz komórkę i zaczynasz nagrywać. Tylko czy to legalne? No właśnie. Sprawdźmy co mówią przepisy.

 

Policjant można nagrywać. To w pełni legalne!

 

Przepisy, a konkretnie np. ustawa o policji czy akty wykonawcze dotyczące procedury kontroli drogowej, w żaden sposób nie odnoszą się do tematu nagrywania policjanta w czasie kontroli drogowej. Skutek? Kierujący ma absolutną wolność. Bo skoro wyraźnego zakazu nie ma, nie ma też określonych procedur, korzystając z falandyzacji prawa można przyjąć, że co nie jest zabronione staje się dozwolone. I to bez wątpienia dobra informacja dla kierujących.

 

Niestety w tym punkcie musimy włożyć łyżkę dziegciu do beczki miodu. Bo choć sam fakt nagrywania unormowany przepisami nie jest, pozostają jeszcze dwie kwestie dotyczące innych przepisów, o których kierujący pamiętać musi. W przeciwnym razie czekają na niego przykre konsekwencje. I pisząc przykre, mamy na myśli poważną sprawę. W skrajnym przypadku bowiem kierujący może zostać aresztowany lub wypłaci funkcjonariuszowi solidne odszkodowanie.

 

Pomylenie funkcji. To policjant jest górą w czasie kontroli

 

Nagrywanie policjanta w czasie kontroli drogowej jest w pełni legalne. Tyle że warto pamiętać o tym, że podczas rejestrowania obrazu, nie można przeszkadzać funkcjonariuszom w prowadzeniu czynności. W takim przypadku zostanie to potraktowane jako stawianie oporu. W efekcie kierujący może zostać obezwładniony, aresztowany i oskarżony o utrudnianie prowadzenia czynności. W skrócie zatem, nagrywajcie, ale wykonujcie polecenia funkcjonariuszy. Każą wam wysiąść z auta, wysiądźcie. Poproszą o poddanie się badaniu alkomatem, poddajcie się.

 

Nie zawsze można publikować nagranie. To ważne!

 

Druga z kluczowych kwestii odnosi się do publikacji nagrania. W sytuacji, w której ma się ono stać dowodem na nadużycia policjanta, a do tego zostanie przedstawione jego przełożonym lub w sądzie, film nie wymaga żadnej obróbki. Tej wykonywać nawet nie można! Gdy jednak mówimy o publikowaniu nagrania w sieci np. na portalu społecznościowym, autor musi zadbać o wymazanie wszystkich danych, które pozwolą na identyfikację policjanta. Musi:

 

  • zniekształcić jego głos,
  • zamazać twarz,
  • zamazać inne elementy pozwalające na identyfikację – np. plakietkę z nazwiskiem na mundurze.

 

RODO nie chroni policjanta? A właśnie że chroni!

 

Pewnie pomyślicie sobie, że zamazywanie danych policjanta to bzdura i wymysł na wyrost. Przecież jest on funkcjonariuszem publicznym. I w tym poglądzie jest nieco racji. Nieco! Policjant jest funkcjonariuszem publicznym. Ale funkcjonariusz publiczny to nie to samo, co osoba publiczna. Jej wizerunku nie można publikować bez zgody. Bo w sytuacji, w której nagranie pozwoli na identyfikację policjanta, nagrywający łamie jego dobra osobiste, ale też w pewnym sensie zapisy ustawy o RODO.

 

Nagranie pokazujące wizerunek policjanta można opublikować w sieci tak naprawdę wyłącznie wtedy, gdy funkcjonariusz wyrazi na to zgodę. Może to być np. wyraźnie słyszalna wypowiedź do kamery. Tyle że tu warto omówić jeszcze dwie rzeczy:

 

  • po pierwsze policjant w każdym momencie zgodę może cofnąć, a wtedy nagranie trzeba skasować.
  • po drugie zgody takiej z pewnością nie da.

 

Publikowanie wizerunku bez zgody może oznaczać proces cywilny i konieczność wypłacenia odszkodowania funkcjonariuszowi. A poza zarzutem dotyczącym naruszenia dóbr osobistych i prawa do wizerunku, kierujący może dostać zarzut karny dotyczący opublikowania danych RODO.

You may also like